Notify Message
Mume1
Historia Gildii - Sith Reborn
Mówią, że przed powstaniem galaktyk nie było niczego. Pył i nicocość wypełniały czarną masę, która była nieskończonością naszych wyobrażeń. Wtedy z połączenia chaosu ciemności i światła kreującego się życia powstało "Odrodzenie". Tak twierdzi nasza organizacja.



Korriban, 4 tygodnie po zdobyciu planety przez siły Imperium.

Generał Hyperowski staje przed Mroczną Radą. Zostaje oznaczony tytułami odwagi za swoje działania na rzecz Imperium jako lider służb naziemnych dzięki operacjom na Hoth i Voss. Nadany zostaje mu również tytuł Dartha jako mistrza ciemnej strony mocy. Hyperowski podczas audiencji na tak wysokim szczeblu może poprosić o spełnienie jednej prośby.

Hyperowski: Stojąc dziś w tym miejscu, przed wami Mroczna Rado jestem dumny z tego kim jestem. Jestem dumny ze swojego życzia. Przyjmuje więc wszystkie odznaczenia i postaram się wypełniać swoją funkcje dalej, ku chwale naszego nieskończonego Imperium. Jeżeli mogę teraz prosić o jedną rzecz...
Gruntownie ją przemyślałem i proszę grono najwyższych sithów o udzielenie mi pozwolenia na kreacje własnego bractwa w barwach Imperium.

Marr: To duża prośba, ale takich organizacji również jest.. dużo. Powiedz nam więcej.
Hyperowski: Chodzi o "Odrodzenie". To stary, zapomniany zakon, który służył niegdyś Imperium.
Ravange: jak i służył również Republice chciałbym dodać generale.
Hyperowski: To prawda, dlatego uważam, że tradycje powinny zostać kultywowane we właściwy sposób w Imperium. Proszę Mroczną Radę o przyznanie mi odpowiedzialności rozwoju "Odrodzonych". W ten sposób odnajdę swoję miejsce nie tylko jako żołnierz ale i Darth. Po za tym bractwo będzie mogło wykonywać specjalne zadania dla Imperium. Jak mniej również nie ryzukujecie nic moi Panowie, gdyż nie da się w tej sytuacji ryzykować.

Po chwili narady, Lordowie w ostatecznych spojrzeniu ujawniają swoją decyzje.

Marr: Dobrze Generale. Możesz zająć się bractwem Odrodzenia, ale na razie po cichu. Nie dajemy Ci oficjalnego potwierdzenia. Będziemy obserwować Twoje poczynania. Zbierz zaufanych ludzi i rozpocznij inicjatywe zakonu Odrodzenia. Zobaczymy jak sprawy się potoczą. Masz rownież ograniczenia. Nie możesz zdradzić czym kiedyś był zakon. Twoja kontynuacja tradycji bractwa ma pozostać w ryzach imperialnej propagandy. Możesz odejść.

2 dni po odbyciu audiencji Hyperowski planuje następny ruch. Jest nim zebranie starych przyjaciół, którzy pamiętają jeszcze znaczenia słów honor, odpowiedzialność i tajemnica. Tak trudno w tych czasach o słowo - przyjaciel. Pierwszym z wybranych jest Lord Varjatto. Obecnie pracujący na Tatooine przy wykopaliskach, prowadzący własną działaności ze szmelcem tego zaplutego piaskowego świata. Kolejna osoba to przydzielony przez Mroczną Radę młody i ambitny sith Korni. Nie zabrakło również cybernetycznego aspektu - Sith Sopran, dawny przyjaciel z czasów wcześniejszych przygód Hyperowskiego zgodził się odpowiedzieć na wezwanie. Do bractwa dołączyło również kilku akolitów. Wśród nich Zannae, Sachmis czy Sakir. Ważny do wspomnienia jest również wojskowy aspekt. Oficer II Lages, przydzielony przez Imperium do nadzoru działań.


Pierwsze dni upływały generałowi na przygotowaniu skromnej siedziby na Korriban. Małego pokoju zebrań. Oczekiwał tam na wszystkich wezwanych. Przygotowując i zbierając dane informacji siedział w krześle myślać o następnych krokach. Wtedy otworzyły się drzwi. Nowe Odrodzenie weszło przez nie spoglądając na swojego lidera.

Hyperowski: Odrodzenie czas zacząć moi przyjaciele, siadajcie. Musimy porozmawiać.